Kurde, ostatni raz pisałem tutaj 431dni. Wiele się zmieniło. Żyjecie? Fajnie się tutaj przebywało. Może uda się jeszcze rozreklamować ploma?
Po wczorajszym przesłuchaniu płyty Giuseppe Ottaviani GO, muszę z bólem serca powiedzieć, że Armin nie popisał się z najnowszym albumem.
Oczekiwania miałem dosyć wysokie, a tak naprawdę żaden, ale to żaden utwór nie wzbudził we mnie emocji. Na płycie GO jest dużo kawałków, które mnie unoszą, co do płyty Mirage, to myślę tylko "ale to już było", "za dużo wokalu" ...
Armin jednak nadal zostaje moim faworytem jeżeli chodzi o imprezy i cotygodniowe audycje!
Oczekiwania miałem dosyć wysokie, a tak naprawdę żaden, ale to żaden utwór nie wzbudził we mnie emocji. Na płycie GO jest dużo kawałków, które mnie unoszą, co do płyty Mirage, to myślę tylko "ale to już było", "za dużo wokalu" ...
Armin jednak nadal zostaje moim faworytem jeżeli chodzi o imprezy i cotygodniowe audycje!
Ostatni miesiąc był bardzo męczący. Ze względu na wzrost popularności serwisu, trzebabyło podjąć trudne decyzje i całkowicie zmienić strukturę serwerów.
Obecnie połowę bazy mamy obsługiwaną przez mongodb, druga (ta związana z częścią społecznościową) została na postgresql. Wszystko działa na 5 serwerach: 2x django, postgresq, mongo i jeden serwer pomocniczy do silnika wyszukiwania (sorl), backupów etc. Mongodb nie do końca wydaje się być stabilne, ale wydajność jest niezwykle wysoka. Całymi dniami siedziałem i robiłem wszystko co w mojej mocy. A kiedy się zbyt ciężko pracuje, twórczość i motywacja spadają w dół. Najpi
erw twórczość - ciężko jest myśleć o innych rzeczach, a potem motywacja - z przemęczenia. Teraz czuje się już odbudowany, chociaż poziom motywacji ciągle nie jest zadowalający.
Obecnie połowę bazy mamy obsługiwaną przez mongodb, druga (ta związana z częścią społecznościową) została na postgresql. Wszystko działa na 5 serwerach: 2x django, postgresq, mongo i jeden serwer pomocniczy do silnika wyszukiwania (sorl), backupów etc. Mongodb nie do końca wydaje się być stabilne, ale wydajność jest niezwykle wysoka. Całymi dniami siedziałem i robiłem wszystko co w mojej mocy. A kiedy się zbyt ciężko pracuje, twórczość i motywacja spadają w dół. Najpi
erw twórczość - ciężko jest myśleć o innych rzeczach, a potem motywacja - z przemęczenia. Teraz czuje się już odbudowany, chociaż poziom motywacji ciągle nie jest zadowalający.
Dziś, po długiej przerwie, coś co chciałem napisać dawno temu.
Miesiąc temu w Barcelonie wydarzyły się 2 bardzo ważne wydarzenia. Pierwsze, to dzień wyzwolenia katalonii. Ponad milion ludzi na ulicach, w telewizji transmisja na żywo. Katalończycy czują się oddzielnym państwem i nie uważają się za h
iszpanów. Mają swoją flagę (która, co prawda jest bardzo podobna do flagi Hiszpani), mają swój język, mają własną kulturę. W szkołach używany jest język kataloński (czy też katalan). Studia w Barcelonie? Tylko dla odważnych. Trzeba przy
gotować się na naukę 2 języków na raz. Hiszpański, aby się ze wszystkimi dogadać, a kataloński bo taki w szkołach jest używany.
Drugie ważne wydarzenie, to oczywiscie finał Hiszpania-Holandia. Było to dzień później. Jednakże żadnej flagi Kataloni nie dostrzegłem. Tak naprawdę prawdziwi katalończycy nie chcieli zwycięstwa Hiszpanów, pomimo że 9 piłkarzy z finału gra w FC Barcelonie! Trzeaba przyznać, że ten region jest całkiem ciekawy.
Miesiąc temu w Barcelonie wydarzyły się 2 bardzo ważne wydarzenia. Pierwsze, to dzień wyzwolenia katalonii. Ponad milion ludzi na ulicach, w telewizji transmisja na żywo. Katalończycy czują się oddzielnym państwem i nie uważają się za h
iszpanów. Mają swoją flagę (która, co prawda jest bardzo podobna do flagi Hiszpani), mają swój język, mają własną kulturę. W szkołach używany jest język kataloński (czy też katalan). Studia w Barcelonie? Tylko dla odważnych. Trzeba przy
gotować się na naukę 2 języków na raz. Hiszpański, aby się ze wszystkimi dogadać, a kataloński bo taki w szkołach jest używany.
Drugie ważne wydarzenie, to oczywiscie finał Hiszpania-Holandia. Było to dzień później. Jednakże żadnej flagi Kataloni nie dostrzegłem. Tak naprawdę prawdziwi katalończycy nie chcieli zwycięstwa Hiszpanów, pomimo że 9 piłkarzy z finału gra w FC Barcelonie! Trzeaba przyznać, że ten region jest całkiem ciekawy.
Espana-Alemania - bardzo duże wydarzenie. W biurze którym obecnie pracuję, połowa to niemcy. Biuro jest w Barcelonie. W telewizji na 2 godziny przed meczem pokazują jak drużyna hiszpańska jedzie na stadion. Mecz na pewno będzie emocjonu
jący. Kogo ja obstawiam? Nie wiem do końca, ale w drużynie niemieckiej jest 2 bardzo dobrych polaków, więc chyba lepiej aby oni wygrali.
jący. Kogo ja obstawiam? Nie wiem do końca, ale w drużynie niemieckiej jest 2 bardzo dobrych polaków, więc chyba lepiej aby oni wygrali.
"Dzik jest dziki, dzik jest zły ..."
Nie wiem na ile to jest prawda, ale chyba warto uważać. W Polsce nie zdarzyło mi się nigdy zobaczyć dzika na wolności, a tu chyba o to nie trudno. Schodząc z góry ścieżkami, natknęliśmy się najpierw na rodzinkę dzików - 3 duże i 2 małe. Następnie widzieliśmy tę samą rodzinkę wchodzącą na górę kawałek dalej. Czy jest bezpiecznie iść w drugą stronę - na dół? Całkiem niedaleko (maksymalnie 50 metrów) było słychać inne dziki w krzakach. "Are you real man?" - po 20 metrach z wąskiej drogi przez ciemny las zawróciliśmy na drogę, którą chodziło i biegało całkiem sporo ludzi. 5 razy dłuższa ona była, ale na szczęście bez dzików. U podnóża góry, po drugiej stronie ulicy jest niewielki park. Oboje wiedzieliśmy, że nie graniczy on bezpośrednio z górą i dzików tam nie będzie - myliliśmy się. Jakiś się chyba tam zgubił.
Wnisek z tego taki, że niebezpieczne to chyba one nie są, bo inaczej tak dużo by ich nie było. Barcelona to również dobre miejsce na polowania
Nie wiem na ile to jest prawda, ale chyba warto uważać. W Polsce nie zdarzyło mi się nigdy zobaczyć dzika na wolności, a tu chyba o to nie trudno. Schodząc z góry ścieżkami, natknęliśmy się najpierw na rodzinkę dzików - 3 duże i 2 małe. Następnie widzieliśmy tę samą rodzinkę wchodzącą na górę kawałek dalej. Czy jest bezpiecznie iść w drugą stronę - na dół? Całkiem niedaleko (maksymalnie 50 metrów) było słychać inne dziki w krzakach. "Are you real man?" - po 20 metrach z wąskiej drogi przez ciemny las zawróciliśmy na drogę, którą chodziło i biegało całkiem sporo ludzi. 5 razy dłuższa ona była, ale na szczęście bez dzików. U podnóża góry, po drugiej stronie ulicy jest niewielki park. Oboje wiedzieliśmy, że nie graniczy on bezpośrednio z górą i dzików tam nie będzie - myliliśmy się. Jakiś się chyba tam zgubił.
Wnisek z tego taki, że niebezpieczne to chyba one nie są, bo inaczej tak dużo by ich nie było. Barcelona to również dobre miejsce na polowania

Barcelonę można podziwiać z góry i to w kilku miejsca. To dzięki jej położeniu na terenie górzystym. Z jednej strony jest morze, z drugiej góry. Widoki są naprawdę piękne, a z niektórych miejsc można zobaczyc panoramę 360 stopni całego miasta. Mało które miasto ma taką zaletę (właściwie to ja jeszcze takiego nie spotkałem).
Co słychać w projekcie? Slicehost jednak nie spełnia oczekiwań dobrze prosperującego serwisu. Jest droższy niż dedykowane serwery na OVH, a posiada bardzo wolne IO (Input-Output). Trudno jest to wyczuć, bo na tej samej maszynie może działać kilkanaście instancji systemu i problemy pojawiają się tylko okresowo, ale uaktualnienie kodu które trwa minutę to jest gruba przesada. Amazon jest zupełnie inny. Nie wiem jak oni to robią, ale jest to niezwykle szybkie, mimo że też jest to swego rodzaju serwer wirtualny. Płaci się może trochę więcej, ale jest widać za co.
Co słychać w projekcie? Slicehost jednak nie spełnia oczekiwań dobrze prosperującego serwisu. Jest droższy niż dedykowane serwery na OVH, a posiada bardzo wolne IO (Input-Output). Trudno jest to wyczuć, bo na tej samej maszynie może działać kilkanaście instancji systemu i problemy pojawiają się tylko okresowo, ale uaktualnienie kodu które trwa minutę to jest gruba przesada. Amazon jest zupełnie inny. Nie wiem jak oni to robią, ale jest to niezwykle szybkie, mimo że też jest to swego rodzaju serwer wirtualny. Płaci się może trochę więcej, ale jest widać za co.
Sylwester w Polsce? Ja wolę noc świętojańską w Hiszpanii! W Polsce mało kto wie co to jest, a tutaj, jak również w wielu innych krajach, jest to wielkie święto. W sylwestra fajerwerki i petardy są tylko o północy, tutaj są całą noc! I to non-stop. Co sekundę jakiś wybuch. Prawie jak na wojnie. Na mieście w kilku miejscach grają kapele rockowe. Tłumy ludzi na ulicach świętuje. Największa niespodzianka dla mnie - ogniska w środku miasta. Nie wiem jakie to ma znaczenie, ale kilka ich jest, więc są zapewne częścią tradycji.
W Finlandii podobno jest to jeszcze większe święto. Ludzie na tydzień biorą sobie wolne i przez tydzień jest tam impreza. Sklepy i inne rzeczy są pozamykane, bo dla ludzi jest to najważniejszy okres w roku. Można by pomyśleć, że to jest najlepszy okres, aby odwiedzić ten kraj - ale chwila, skoro jest wszystko pozamykane to odwiedzić możemy jedynie rodzinę.
W Finlandii podobno jest to jeszcze większe święto. Ludzie na tydzień biorą sobie wolne i przez tydzień jest tam impreza. Sklepy i inne rzeczy są pozamykane, bo dla ludzi jest to najważniejszy okres w roku. Można by pomyśleć, że to jest najlepszy okres, aby odwiedzić ten kraj - ale chwila, skoro jest wszystko pozamykane to odwiedzić możemy jedynie rodzinę.
Meetup to bardzo ciekawy pomysł. Można się spotkać w obcym mieście z ludźmi, który też chcą się spotkać. W Barcelonie jest to całkiem popularne. Jest wiele grup i wiele spotkań. Wrocław nie jest tak dużo mniejszy, ale tam to jeszcze nie
dotarło. Ze względu na 2 rzeczy: serwis jest anglojęzyczny, oraz we Wrocławiu jest bardzo mało cudzoziemdów, co znacznie zmniejsza liczbę zainteresowanych. Chciałbym jednak kiedyś tego spróbować.
Nie jestem na tyle doświadczony administrowaniem serwerem, aby zająć się dużym serwisem. Nie ma obecnie niestety nikogo innego, ja jestem odpowiedzialny za to. Wiele rzeczy wychodzi i spędzam nad nimi sporo czasu. Serwis ten z założenia ma rosnąć i takie problemy również będą rosły.
W Barcelonie jest wiele parków. Jest kilka dużych parków, które niczym nie przypominają parków w polskich miastach. Nie tylko speniają rolę wypczęcia, ale również wspaniale nadają się do zwiedzania. W każdym większym parku jest wiele ciekawych rzeczy do podziwiania. Nie da się poznać całej Barcelony w kilka dni. Aby poczuć klimat potrzeba więcej czasu.
dotarło. Ze względu na 2 rzeczy: serwis jest anglojęzyczny, oraz we Wrocławiu jest bardzo mało cudzoziemdów, co znacznie zmniejsza liczbę zainteresowanych. Chciałbym jednak kiedyś tego spróbować.
Nie jestem na tyle doświadczony administrowaniem serwerem, aby zająć się dużym serwisem. Nie ma obecnie niestety nikogo innego, ja jestem odpowiedzialny za to. Wiele rzeczy wychodzi i spędzam nad nimi sporo czasu. Serwis ten z założenia ma rosnąć i takie problemy również będą rosły.
W Barcelonie jest wiele parków. Jest kilka dużych parków, które niczym nie przypominają parków w polskich miastach. Nie tylko speniają rolę wypczęcia, ale również wspaniale nadają się do zwiedzania. W każdym większym parku jest wiele ciekawych rzeczy do podziwiania. Nie da się poznać całej Barcelony w kilka dni. Aby poczuć klimat potrzeba więcej czasu.












